bieżnia do biegania

Trudy długiego wybiegania

Piękna pogoda znów powróciła do mojego miasta i pomimo, że bardzo lubię upały, mój organizm podczas biegu chyba nie do końca… W planie na niedzielę miałam 25 km, a że akurat zaspałam i z domu wychodziłam po 10, termometr zaczął już wskazywać 27 C…

Jak do tej pory był to mój najdłuższy i zdecydowanie najcięższy bieg podczas obecnych przygotowań ; ) Od początku starałam się pilnować i trzymać odpowiednie tempo, aby dotrwać do końca, ale już na 18 km myślałam o tym, żeby położyć się gdzieś na trawie i nie wstawać… : ) Po raz pierwszy bidon, który Wam ostatnio zachwalałam (600 ml) był dla mnie niewystarczający, choć zazwyczaj nie piję na trasie zbyt wiele. Ostatecznie musiałam motywować się małymi celami, tylko do 19 km, tylko do 20 km itd., aż w końcu dobiegłam! Mimo to jakoś podłamał mnie ten bieg, bo maraton tak blisko, a ja miałam problem z takim dystansem.

Co będzie za 2 tygodnie, kiedy mam w planie 30 km, tego jeszcze nie wiem… ; ) Wiem jednak na pewno, że nastawię 2 budziki, aby wybiec wcześniej i mam nadzieję, że dzięki temu pobiegnie mi się choć trochę lepiej ; )

Poniżej przedstawiam Wam motywujące hasło ze strony, na którą lubię czasem zaglądać : )


tumblr_mhk7we9BnI1s068l8o1_1280

komentarze 4 do wpisu “Trudy długiego wybiegania”

Zostaw odpowiedź


Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.