bieżnia do biegania

Nocny marek i odpowiednia dieta




 
Dotychczas nigdy nie zastanawiałam się nad porą, w której najlepiej mi się biega. Zazwyczaj na trening wybieram się wieczorem, a teraz staram się wychodzić już po południu, aby zdążyć przed zmrokiem. Być może mój organizm jest do tego tak przyzwyczajony, że podczas porannego wysiłku nie czuję się najlepiej… Całe szczęście, że miałam okazję w porę się o tym przekonać, bo przecież mój najbliższy start jest o 11 rano ; ) Mam nadzieję, że uda mi się coś zmienić w tej sprawie i poranne biegi nie będą dla mnie takim dużym wysiłkiem.
 
Problem nie dotyczy tylko samego treningu, ale również odżywiania ; ) Być może odpowiednie śniadanie zapewni mi lepszą energię. Zgłębiając ten temat zebrałam kilka wskazówek na temat naszych posiłków przed startem, tak abyśmy mogli zachować moc przez cały dystans : )
 
Najważniejsze to oczywiście jeść małe posiłki, ale często. Zasada ta dotyczy zresztą nie tylko biegaczy, ale każdego. Nie raz doświadczyłam sytuacji, kiedy po bardzo obfitym obiedzie jedyne na co miałam ochotę to drzemka… ; )
Potrawy, które powodują wzdęcia jak np. fasola, brokuły, kalafior lepiej chwilowo wykluczyć z naszej diety. Nie wolno za to zapominać o wodzie i konieczności regularnego nawadniania organizmu.
 
W dniu startu najlepiej zjeść śniadanie o dużej wartości węglowodanów i unikać smażonego. Najlepiej zjeść np. owsiankę z rodzynkami i miodem, płatki zbożowe z mlekiem i bananami, tost z dżemem i mlekiem lub jogurt i świeży owoc, wszystko w towarzystwie szklanki wody lub soku owocowego. Smacznego : )

komentarze 2 do wpisu “Nocny marek i odpowiednia dieta”

Zostaw odpowiedź


Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.