bieżnia do biegania

Łamanie siły ducha – demotywatory



W najnowszym numerze RW znalazłam 5 demotywatorów, które niestety często na mnie wpływają ; ) Polecam się z nimi zapoznać i nie poddawać się, bo jak widać problem nie dotyczy tylko początkujących biegaczy ; p

 

 

1. Dążenie do perfekcji

Jeśli każdy nasz trening chcemy doprowadzić do ideału, skończymy, tracąc cenny czas i energię na próby poprawy nastroju popsutego kolejną porażką. Dlatego kilka dni wolnego traktujmy jako element treningu, a nie jako przerwę od niego. Starajmy się też raz na jakiś czas włączyć do treningu luźniejsze biegi.

 

2. Nadmiar ambicji

Niektórzy biegacze nigdy nie czują się dobrze ze swoją formą i to bez względu na swoje osiągi, bo traktujemy bieganie zbyt poważnie. Musimy pamiętać, że to tylko jedna z naszych form aktywności, a nie coś, co nas określa. Gdy już uznacie bieganie za JEDNĄ z Waszych pasji, zobaczycie, jak zwiększy się Wasza ochota na bieg.

 

3. Zbędny stres

Czy na zewnątrz nie jest za gorąco? Za zimno? Czy niebo nie jest dziś zbyt błękitne? Nie dopuszczajmy do tego, żeby stresowały nas rzeczy, zupełnie od nas niezależne (to jak najbardziej dotyczy mnie : )  Nasze osiągi zależą od naszej formy, a nie od barwy podłoża, po którym biegniemy.

 

4. Niedowartościowanie

Budowanie formy wymaga od nas wielu wyrzeczeń oraz podejmowanie ryzyka związanego z próbą pokonania naszych słabości. Wielu biegaczy nie docenia siebie i np. skraca treningi o 5 min. Teoretycznie nie wiele, ale pamiętajcie, by następnym razem nie skrócić o więcej.

 

5. Rozluźnienie

Jeśli potraktujemy nasz bieg albo start jako wydarzenie typu zobaczymy co będzie, to prawdopodobnie nie uda nam się pobiec na miarę naszych możliwości. W trening należy się zaangażować. Stawiajcie sobie najpierw małe cele, przechodząc do coraz większych. Szybko zobaczycie, jak pomoże Wam to w zbudowaniu formy.

Zostaw odpowiedź