bieżnia do biegania

6 Poznań półmaraton – relacja

Do ostatniej chwili wahałam się, czy wystartować w tegorocznym poznańskim półmaratonie ; ) Na szczęście zmotywowana przez rodzinę podjęłam wyzwanie : )
Do startu podeszłam bardzo spokojnie, bez żadnych planów i oczekiwań, za cel obrałam jedynie – nie zatrzymać się na trasie i przebiec cały dystans choćby najwolniejszym tempem, ale jednak biegnąc : )

Pierwszy raz startowałam o tak wczesnej porze, więc zastanawiałam się jak na to zareaguje mój organizm ; ) Poranna pobudka nigdy nie należała do moich ulubionych, ale pomimo wczesnej pory, pozytywnie zaskoczyło mnie piękne słońce za oknem. Niestety po sprawdzeniu temperatury nie było już tak optymistycznie i zaczęłam intensywnie myśleć, co powinnam na siebie włożyć… Być może dzięki temu skutecznie zapomniałam o stresie, który ostatnio często towarzyszył mi przed startami ; )
Oczywiście podczas biegu stwierdziłam, że jestem jednak ubrana za ciepło, ale było już trochę za późno, żeby ten błąd naprawić ; )

Od początku trasy biegłam bardzo, bardzo spokojnie/wolno, oszczędzając siły na kolejne kilometry ; )
Podziwiałam moje miasto od strony, której do tej pory nie znałam (w niektórych miejscach byłam po raz pierwszy…: ) Pierwsze 10 kilometrów przemknęło mi zadziwiająco „szybko” ; )
Pomimo, że biegłam zdecydowanie na końcu stawki, spotkałam się z wieloma sympatycznymi komentarzami ze strony kibiców, które dosłownie dodawały mi sił! ; ) W granicach 15 km było to nieocenione wsparcie ; ) Od tego momentu wyznaczałam sobie drobne cele typu: jeśli dobiegnę do miejsca X będzie już dobrze itd. : ) Wiedziałam, że jeśli się zatrzymam lub przejdę do marszu to chyba w ogóle nie uda mi się dotrzeć do mety ; )
Ostatni podbieg na ul. Baraniaka mocno mnie wyczerpał, ale było już zbyt blisko, aby się poddać ; ) Miałam też świadomość, że przy samej mecie będzie już z górki ; D

Pomimo, że uzyskałam jeden z gorszych czasów w moich biegowych startach, byłam z niego prawie tak dumna, jak z chwili, gdy przebiegłam mój pierwszy półmaraton. Nie żałuję, że zdecydowałam się wystartować (no może tylko tego, że przed startem biegałam za mało) ; )
Organizacja biegu była dla mnie wzorowa i mam nadzieję, że w następnych latach znów będę mogła wziąć w nim udział i tym razem lepiej się przygotuję… ; p

Moje wyniki: 00:33:54/01:07:22/01:41:28/02:15:45/02:22:49

Pamiątkowy medal, który od razu bardzo mi się spodobał ; )


6 Poznań Półmaraton medal

Na mecie spotkałam również K. Bujakiewicz, która swego czasu zainspirowała mnie do biegania jako młoda mama : )


6 Poznań Półmaraton

komentarzy 8 do wpisu “6 Poznań półmaraton – relacja”

Zostaw odpowiedź


Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.